co zrobić po ataku hakera
Jak zostać oficerem w Polsce? Oficerem Wojska Polskiego można zostać na dwa sposoby: kończąc szkołę oficerską albo trwające od kilku do kilkunastu miesięcy studium oficerskie. Od kandydatów są wymagane: polskie obywatelstwo, dobry stan zdrowia, a w przypadku studium – wyższe wykształcenie na odpowiednim kierunku.
Generalnie przedsiębiorstwa, którym mogą zaszkodzić i wiedzą, jak to zrobić – a stracić można wiele, o czym nie chcecie się przekonać na własnej skórze. Dlatego opowiemy. Po pierwsze, jeśli Twoja firmowa strona www lub któreś z urządzeń – telefon, tablet, czy komputer – padnie ofiarą ataku hakera, możesz zostać
Rozdzielaj rzeczy, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo pęknięcia w systemie bezpieczeństwa. Pamiętaj, aby być wyjątkowym i kreatywnym. Nie używaj jednego hasła do wszystkich aplikacji i kont - niestety jest to zbyt oczywiste, haker, który automatycznie uzyska dostęp do jednej z zabezpieczonych rzeczy, będzie mógł otworzyć kolejne.
Usuwanie komunikatu ze swojej witryny. Powiadomienie „Ta strona mogła paść ofiarą ataku hakerów” nie zostanie usunięte, dopóki właściciel witryny nie wykona odpowiednich działań. Aby naprawić witrynę, wykonaj te czynności: Zarejestruj i zweryfikuj witrynę w Google Search Console. Zaloguj się w Search Console i w sekcji
Po całej procedurze należy ustawić nowe hasło do posiadanego konta. Alternatywnie można również podejrzeć hasło, jeżeli jest zapisane w przeglądarce. Co jednak zrobić w przypadku, kiedy potrzeba odzyskać konto facebook bez maila bądź numeru telefonu? Wciąż można się zalogować za pomocą nazwy użytkownika, jeżeli takową
Rencontre En Ligne Gratuit Sans Abonnement. Autor: Puls Biznesu/PAP Data: 24-02-2016, 07:44 - Im bardziej firma ukrywa, że stała się obiektem cyberataku, tym bardziej bezkarni stają się sprawcy i autorzy ataku - pisze "Puls Biznesu". Przewoźnicy, ubezpieczyciele, ale też operatorzy telekomunikacyjni, serwisy aukcyjne i agendy rządowe. Wielotysięczne korporacje i kilkuosobowe start-upy. Nie ma instytucji, która może lekceważyć zagrożenia czyhające w sieci. O atakach słyszymy niemal codziennie, choć większości ofiar udaje się takie incydenty ukryć, a hakerzy czują się coraz bardziej bezkarni. Do myślenia daje np. casus dwóch holenderskich banków, do których włamali się ci sami cyberprzestępcy w odstępie zaledwie tygodniowym. Nie zmienili nawet metody działania. Gdyby bank, który został napadnięty pierwszy, poinformował innych przedstawicieli swojej branży, do drugiego ataku pewnie by nie doszło. "Przypadki, które wychodzą na światło dzienne, to wierzchołek góry lodowej. Dlatego należy docenić te instytucje i firmy, które publicznie przyznały, że stały się obiektem cyberataku. To świadczy o ich dojrzałości i odpowiedzialności" - uważa Jakub Bojanowski, partner w dziale zarządzania ryzykiem Deloitte w Europie Środkowej.
Zdarzyło ci się wejść na swoją stronę internetową i zastać tam niepożądane treści? W wyszukiwarce pod adresem strony wyświetlał się komunikat “Ta witryna mogła paść ofiarą ataku hakerów”? Nie wiedziałeś jak w tej sytuacji postępować? Postaramy się przedstawić kilka rad, które pomagają działać w tego typu kryzysowych sytuacjach. Hakerskie włamanie: dlaczego mają miejsce w sieci? O włamaniach na strony internetowe słyszy się dość często. Kto ich dokonuje i jaki ma w tym cel? Zwykle na strony internetowe włamują się roboty, umieszczające na serwerze złośliwe pliki wysyłające SPAM lub podmieniające treść na witrynie w celu przekierowania użytkowników na inny adres, a także uzyskania od nich wrażliwych danych. Za tak działające roboty odpowiedzialni są hakerzy, znajdujący luki w systemach komputerowych, często używając gotowych narzędzi służących do testów penetracyjnych i łamania zabezpieczeń, które zawierają gotowe exploity na konkretne wersje oprogramowania zawierające lukę. Dlatego instalowanie aktualizacji jest bardzo istotne. Jak rozpoznać włamanie na stronę internetową? Każda witryna internetowa jest narażona na włamanie hakerskie. Jak rozpoznać, że strona została zhakowana? Może zawierać niepożądane treści, wykonywać niezaplanowane przez właściciela operacje lub w ogóle nie pojawiać się w wyszukiwarkach. Często zdarza się, że witryna wyświetla się przez długi czas w wynikach wyszukiwania, jeżeli jednak Google wykryje, że doszło do włamania, w SERPach pojawia się informacja: „ta strona może wyrządzić szkodę na twoim komputerze”. W konsekwencji wiele osób unika kliknięcia w podany adres z obawy przed infekcją komputera. Ruch na stronie spada, a w przypadku sklepu, klienci przestają dokonywać zakupów. Pozycje mogą ulec obniżeniu w wyszukiwarce, a jak pisaliśmy we wcześniejszym wpisie, wysoka pozycja firmy w wyszukiwarkach jest bardzo istotna (Przeczytaj, dlaczego wysoka pozycja w wyszukiwarkach jest tak istotna). Zainfekowanie witryny możliwe jest do sprawdzenia przez zrobienie renderowania strony np. w Google Search Console, a także przeanalizowanie jej indeksacji (komenda site: w Google), co umożliwia wykrycie zamieszczonych przez hakerów treści i reklam na stronie. Sygnałem o włamaniu na stronę internetową może być również szybko rosnący site strony (czyli ilość podstron w indeksie), np. kilkumilionowy dla sklepu mającego 5 tys. produktów. Ponadto, w sytuacjach kryzysowych z pomocą przychodzi Google, na bieżąco dostarczając informacji o zainfekowaniu witryny przez złośliwy kod. Jeżeli jednak przez długi czas skutki włamania nie są usuwane ze strony, może ona zostać ukarana ręcznym filtrem od Google, możliwym do sprawdzenia w Search Console – ręczne działania. Wszystkie objawy wskazujące na atak hakerski wymagają podjęcia jak najszybszych interwencji administratorów. Site strony American Way, na której zostało wykryte włamanie. Źródła zainfekowania stron www i sposoby na uchronienie się przed atakami hakerów Do włamania na stronę może dojść na wiele sposobów, ale najczęstszymi są kradzieże haseł do witryny, brak aktualizacji oprogramowania, błędy w kodzie, czy wykorzystywanie nielegalnego oprogramowania. Nawet jeżeli wydaje ci się, że twoja strona nie przechowuje żadnych cennych informacji, nie jest interesująca dla hakerów i tym samym jej zagrożenie jest znikome, to możesz się zaskoczyć. Konto hostingowe służy włamującym się na strony jako narzędzie do ataku innych użytkowników sieci, dlatego jest narażone na włamania jak każda inna witryna. Na szczęście, można zapobiegać hakerstwu, unikając tym samym negatywnych, często niełatwych do usunięcia skutków. Pierwszą, prostą, ale bardzo skuteczną metodą, jest używanie jak najbardziej skomplikowanych haseł i ich regularne zmienianie. Złamanie złożonych haseł nie jest tak proste, jak intuicyjnych, słownikowych, zawierających imiona czy daty urodzenia. Należy także unikać loginow “admin” i nie stosować domyślnych linków do logowania, tylko tworzyć dedykowane adresy. W przypadku wyboru darmowych systemów zarządzania treścią, jak Joomla czy WordPress, należy śledzić informacje o aktualizacjach i ewentualnych problemach w powłoce bezpieczeństwa. Uaktualnienia, obok wprowadzania nowych funkcjonalności i poprawek, eliminują pojawiające się problemy. Jednym kliknięciem można uniknąć wielu niepożądanych działań, dlatego tak istotne jest instalowanie aktualizacji na bieżąco. Dodatkowo można korzystać z wtyczek, często bezpłatnych, przypisanych do konkretnych CMSów i mających wiele funkcji zwiększających bezpieczeństwo witryny. Przykładem jest wtyczka Wordfence na WP, która pokazuje podejrzane logowania oraz ich próby i pozwala na zablokowanie IP. Należy jednak pamiętać żeby pobierać je z zaufanych źródeł. Warto także zautomatyzować robienie kopii zapasowych swoich witryn, co ułatwi kroki naprawcze jeżeli dojdzie do włamania. Backup strony pozwala na przywrócenie stanu witryny sprzed włamania bez jakiegokolwiek uszczerbku, dlatego niezwykle ważne jest jego regularne wykonywanie. Można tym sposobem uniknąć utraty zawartości strony jeżeli dojdzie do ataku hakerów. Gdzie zgłosić atak hakera i co zrobić w przypadku włamania na stronę? Nie ma systemów informatycznych, które są całkowicie bezpieczne i trzeba liczyć się z tym, że każda strona internetowa jest narażona na włamanie. Co zrobić, kiedy dojdzie do zhakowana? Likwidowanie źródeł i skutków włamania na stronę www to skomplikowany proces, który polega zarówno na niwelowaniu śladów ataku i zabezpieczaniu przed kolejnymi sytuacjami tego typu. Problem można rozwiązać na dwa sposoby: 1. Przywrócenie kopii zapasowej strony Pierwszym z nich jest przywrócenie kopii zapasowej serwisu. Jeżeli właściciel witryny nie posiada własnej kopii, może wystąpić z prośbą o udzielenie jej do hostingu, który często wykonuje kopie regularnie i ma możliwość ich przywrócenia na życzenie klienta (jeżeli wybieramy hosting, warto zwrócić uwagę, czy realizuje takie usługi i czy nie wykonuje ich za dodatkową dopłatą). Po otrzymaniu kopii zapasowej, która najczęściej umieszczona jest na serwerze w formie spakowanej paczki plików, należy ją rozpakować i zastąpić nią zainfekowane pliki. Najprostszym i najbezpieczniejszym sposobem jest usunięcie z serwera wszystkich plików i wgranie tych, które otrzymaliśmy w kopii zapasowej. Należy pamiętać o tym, że hosting przechowuje zazwyczaj jedną kopię, która wykonywana jest co kilka dni. Jeżeli wirus nie został wykryty od razu i znajduje się na stronie przez okres dłuższy niż tydzień, prawdopodobnie będzie on także w kopii zapasowej. 2. Usunięcie podejrzanych fragmentów kodu Drugim sposobem jest przeanalizowanie kodu źródłowego plików na serwerze i usunięcie z nich fragmentów kodu, które są podejrzane. Ta metoda wymaga bardzo dobrej znajomości języka programowania, w którym strona została napisana. Jeżeli serwis składa się z kilkunastu plików ich sprawdzanie nie jest problematyczne, ale jeżeli jest bardziej złożony i tworzą go tysiące plików, ich analiza staje się niezwykle wymagająca i czasochłonna. Jeśli jesteśmy w stanie określić dokładną datę włamania na stronę, weryfikacja będzie dzięki temu ułatwiona. Możemy wtedy ograniczyć się do zweryfikowania plików zmodyfikowanych od danego dnia, jednak istnieje prawdopodobieństwo przegapienia tych, których data edycji nie uległa zmianie. Do analizy kodu pomocne są również programy antywirusowe do skanowania stron www. Jeżeli oryginalne pliki zostały przywrócone, koniecznie trzeba zmienić dane dostępu do strony. Absolutnym minimum, żeby uniknąć kolejnych włamań, jest zmiana hasła do serwera FTP dla wszystkich kont, a także kont w CMS, jeżeli posiadamy panel zarządzania treścią. Jeśli strona korzysta z bazy danych, dla podniesienia bezpieczeństwa warto zmienić hasło dostępu także do niej. Gdy jesteśmy w stanie określić zakres adresów IP, do których logujemy się na serwer FTP, należy zaznaczyć to w panelu hostingu, co dodatkowo wpłynie na zwiększenie bezpieczeństwa. Ważne jest również sprawdzenie użytkowników w Search Console, którzy utworzyli konta i przeanalizowanie, czy wśród ich nie ma podejrzanych osób, mogących zaszkodzić stronie. Kiedy wirus został usunięty, a w wynikach wyszukiwania wciąż pojawia się informacja, że nasza strona jest niebezpieczna, należy zgłosić prośbę o weryfikację domeny w narzędziach Google Search Console. Kiedy Google sprawdzi stronę, ostrzeżenie powinno zostać usunięte. Lepiej zapobiegać niż leczyć Profilaktyka to sposób na podniesienie bezpieczeństwa każdej witryny. Często włamania internetowe na strony to działania masowe, wykorzystujące konkretne luki w popularnych oprogramowaniach. Jeżeli system CMS będzie aktualizowany na bieżąco, a wtyczki będą pobierane z bezpiecznych źródeł, witryna będzie wspierana przez dodatkowe formy zabezpieczające ją przed atakami, używane hasła będą skomplikowane, a właściciel strony będzie na bieżąco z informacjami na temat systemów, które wykorzystuje i zadba o kopie zapasowe witryny, na pewno prawdopodobieństwo włamania na stronę znacznie się obniży.
W poprzedni piątek, w kampanii Apteczka Security opisywaliśmy jak poradzić sobie w sytuacji, w której hacker przejmie kontrolę nad samochodem (zhackuje go). W tym tygodniu napiszemy o tym, jak sobie poradzić ze “zhakowaną” pocztą elektroniczną oraz jak sprawdzić czy Twoje dane, hasło i e-mail wyciekły do Internetu. Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że nie mogłeś się zalogować na własne konto e-mail albo miałeś wrażenie, że ktoś przeczytał wiadomości, których jeszcze Ty nie przeczytałeś? To tylko niektóre symptomy, że coś może być nie tak z Twoim kontem pocztowym. Przejęcia skrzynek pocztowych są najczęstszym i zarazem najłatwiejszym sposobem ataku dla cyberprzestępców. Wielu zaatakowanych użytkowników nie ma nawet świadomości, że od kilku dni ktoś może czytać ich korespondencję. Dowiadujemy się o tym najczęściej post factum, gdy coś się wydarzy, zostaną skasowane maile i kontakty lub gdy ktoś z Twoich znajomych otrzyma od Ciebie „głupiego maila”. W najgorszym przypadku dowiesz się o tym, gdy utracisz dostęp do skrzynki. Wtedy jest już za późno. Dla osób, które używają poczty elektronicznej w codziennej pracy skutki zhakowania mogą być katastrofalne. Pomimo obecności innych mediów społecznościowych (Facebook, Twitter, LinkedIn, itp.) oraz aplikacji (Watsapp, Messanger) wspomagających komunikację i wymianę informacji, nadal dla większości interakcji osobistych jak również dla kontaktów między przedsiębiorstwami w dużej mierze polegamy na e-mailach. Pocztę używamy także do potwierdzeń w usługach finansowych, często możemy znaleźć w niej dane osobiste, numery kont, a nawet hasła. Jest naszym osobistym „cyfrowym portfelem” i wielu użytkowników nie posiada tej świadomości, dopiero uzyskuję ją po incydencie. Włamanie do poczty elektronicznej często jest wstępem do kradzieży tożsamości i początkiem dużego problemu. Istnieje wiele sposobów, za pomocą których można zminimalizować ryzyko wystąpienia powyższego problemu. Pisaliśmy o tym w artykule jak rozpoznać podejrzane wiadomości e-mail. Niemniej jednak nic nie jest niezawodne i nikt nie jest doskonały, więc prawdopodobieństwo, że będziemy mieli problem dotyczący włamania do naszej skrzynki pocztowej i będziemy narażeni w pewnym momencie np. na atak phishingowy, jest stosunkowo wysokie. Moja poczta została zhackowana! Co robić? Jeśli problem dotyczy Twojej głównej skrzynki pocztowej, której adresem posługujesz się na wielu portalach internetowych lub nawet w komunikacji z partnerami biznesowymi, znajomymi, bankiem, skrzynką EPUAP itp., powiemy krótko – masz duży problem. Ale spokojnie, nie denerwuj się, usiądź spokojnie i uważnie przeczytaj poniższe wskazówki. Z pewnością Ci się przydadzą i będziesz dalej mógł wymieniać maile:) Wskazówka nr 1 – Nie wpadaj w panikę. Spokój i opanowanie w sytuacji kryzysowej jest najcenniejszą cechą, ponieważ w nerwach możesz wykonać szereg niepotrzebnych czynności, które mogą Cię jeszcze bardziej pogrążyć lub nawet zdekonspirować. Być może to, że nie możesz zalogować się do poczty wcale nie oznacza, że zhakowano Ci konto – być może dostawca poczty lub dział IT w Twojej firmie w danej chwili ma problem z serwerem pocztowym lub z jakimś mechanizmem uwierzytelniania. Sprawdź, na forach u operatora lub na stronie lub skontaktuj się z działem IT w firmie i spytaj, czy występuje obecnie jakiś problem z serwerem poczty – na pewno ktoś go wcześniej zgłosił. Pamiętaj też, że sytuacje podwyższonego ryzyka wzmagają aktywność cyberprzestępców, ponieważ wiedzą oni, że czujność mechanizmów bezpieczeństwa może być zachwiana, użytkownicy postępują chaotycznie co może doprowadzić do szeregu innych pomyłek. Zwracaj na to uwagę. Jeśli okaże się, że z serwerem pocztowym jest wszystko w porządku, a Ty nadal nie możesz się zalogować przejdź do kolejnego kroku. Wskazówka nr 2 – Zmiana hasła do poczty. W sytuacji, w której widzisz, że coś jest nie tak z wiadomościami w poczcie lub otrzymałeś informację, że są wzmożone ataki na Twojego dostawcę poczty, najlepiej zmienić na niej hasło. Ustaw silniejsze hasło np. na takie jak zalecaliśmy w artykule tutaj. Przy tworzeniu hasła warto abyś pamiętał, żeby nie było one oczywiste dla atakującego i składnia nie była zbyt prosta. Warto też zabezpieczyć możliwość zalogowania się do poczty o dodatkowe uwierzytelnienie dwuskładnikowe. Część z dostawców poczty takich jak Gmail, czy Microsoft oferuje takie dodatkowe zabezpieczenie. Dzięki niemu, nawet jak cyberprzestępca przejmie Twoje hasło, nie będzie mógł zalogować się na pocztę. Fakt ten nie oznacza, że w danej sytuacji nie powinieneś zmienić hasła. Ludzie używają tych samych haseł w wielu miejscach, więc przejęcie jednego może oznaczać możliwość zalogowania się gdzie indziej, ale o tym później. Wskazówka nr 3 – Spróbuj odzyskać dostęp do konta. Jeśli cyberprzestępca po zhackowaniu Twojego konta zmienił na nim hasło, postępuj zgodnie ze wskazówkami z centrum pomocy serwisu poczty e-mail. Liczące się serwisy hostingowe, które utrzymują dla użytkowników skrzynki pocztowe z pewnością stawiają na bezpieczeństwo i oferują różne opcje zmiany hasła (reset hasła przy użyciu alternatywnego adresu e-mail lub na SMS). Podobnie jest to realizowany wśród dużych operatorów poczty takich jak Office365 lub GMail. W niektórych przypadkach hasło lub dostęp do poczty możesz odzyskać odpowiadając na pytania pomocnicze, lecz pamiętaj, że po odzyskaniu hasła warto je też zmienić na nowe. Kreatywność przy ich tworzeniu jest jak najbardziej wskazana, żeby nie były zbyt trywialne do odgadnięcia. Innym sposobem zmiany hasła oferowany przez niektórych dostawców jest podanie alternatywnego maila lub numeru telefonu, na który przychodzi kod resetujący. Warto też, abyś ustawił w ustawieniach poczty powiadomienia wysyłane do Ciebie w momencie zmiany hasła lub użył mechanizmu potwierdzania zamiany np. poprzez kod wysyłany na SMS. Będziesz wtedy bardziej zabezpieczony przed tym incydentem i poinformowany, czy robił to ktoś inny. Wskazówka nr 4 – Skontaktuj się z operatorem poczty i zgłoś mu incydent. Informując o incydencie operatora poczty możesz uzyskać od niego dalszych informacji na temat charakteru i źródła ataku. Operator powinien przechowywać logi z aktywności logowania się do Twojej poczty, z których można się dowiedzieć kiedy, skąd oraz nawet z jakiego urządzenia odbywało się logowanie i z jakiej wersji przeglądarki. Również będzie on “ostatnią deską ratunku” do umożliwienia Ci dostępu do skrzynki pocztowej, w której standardowe procedury odblokowania nie zadziałają. Lecz w tym przypadku możesz liczyć się z tym, że cały ten proces może zająć dłuższy okres czasu, ponieważ przy tego typu działaniu muszą zostać dopełnione wszelkie formalności związane z potwierdzeniem Twojej prawdziwej tożsamości. Pamiętaj, że najlepiej zrobić to jak najszybciej, ponieważ im dłużej zwlekasz tym bardziej narażone są Twoje usługi ochrony tożsamości tj.: dostęp do konta bankowego, firmy ubezpieczeniowej, czy kart kredytowych. Wskazówka nr 5 – Niezwłocznie powiadom znajomych. Możesz to zrobić w mediach społecznościowych lub wysyłając im e-maila (jeśli oczywiście masz do niego dostęp) lub dzwoniąc do nich. Skuteczną metodę dla Ciebie wybierzesz na pewno sam. Pamiętaj, że przejęcie Twojej poczty oznacza przejęcie całej korespondencji, kontaktów i załączników w niej zawartych. Cyberprzestępca na pewno wcześniej, czy później z tego skorzysta albo już skorzystał. Może też używać Twojej poczty do atakowania innych osób, aby bardziej uwiarygodnić się wśród Twoich adresatów. Wskazówka nr 6 – Nie lekceważ ustawień osobistych poczty e-mail. Zmiana takich ustawień jak alternatywny adres email czy numer telefonu, na który mają trafiać wszelkie powiadomienia może spowodować, że cyberprzestępca odetnie Tobie dostęp do możliwości zmiany hasła lub odblokowania konta opisywanego powyżej. Wtedy nie pozostanie nic innego, jak skorzystanie ze wskazówki nr 4. Haker może również zmienić pytania pomocnicze otwierając sobie tylną furtkę do Twojej poczty. Po ataku należy zwrócić na to uwagę i je zmienić. Wskazówka nr 7 – Sprawdź foldery w poczcie i skontaktuj się z administratorem poczty. Skrzynka nadawcza, elementy wysłane, robocze lub usunięte mogą zawierać ślad czy z Twojej skrzynki nie były wysyłane/kasowane inne maile. Jeśli przestępca ukrył po sobie taką aktywność, na pewno informacje o jego aktywności znajda się w logach transakcyjnych serwera pocztowego. W tym celu najlepiej jakbyś udał się do swojego operatora poczty lub poprosił administratora poczty w firmie o sprawdzenie, gdzie były wysyłane maile. Upewnisz się wtedy, czy zostałeś zhakowany zakładając, że doskonale pamiętasz, kiedy i do kogo jakie maile wysyłałeś. Inną sprawą są dane jakie umieszczają użytkownicy w poczcie. Większość z nich są to dane osobowe i finansowe. Jeśli takie masz powinieneś poinformować swoich kontrahentów, że mogły wypłynąć i dostać się w niepowołane ręce. Wskazówka nr 8 – Przeskanuj swój komputer. Jeśli doszło do ataku na Twoją pocztę najprawdopodobniej nie skończyło się tylko na niej. Mogłeś otworzyć w niej złośliwy załącznik (przykład z opisem znajdziesz tutaj oraz w artykule o Allegro), który zainfekował wirusem Twój komputer i dzięki temu cyberprzestępca uzyskał do niego dostęp. Może też kontrolować i monitorować wszystko co na nim robisz instalując na nim trojana. Przeskanowanie komputera przez zaktualizowane oprogramowanie antywirusowe może pomóc w wykryciu szkodliwego oprogramowania, ale też nie zawsze. Ale o tym napiszemy kiedy indziej. Wskazówka nr 9 – Zmiana haseł w innych systemach i stronach WWW. Jeśli używasz tego samego hasła w innym systemie, aplikacji, portalu, banku lub poczcie najlepiej je zmień. Często ułatwiamy sobie w ten sposób życie – cyberprzestępcy o tym wiedzą. Poczta e-mail to zbiór wszelkich komunikatów aplikacji czy potwierdzeń z innych portali, banków, w których masz zarejestrowane swoje konto. Twój e-mail, na który włamał się hacker zawiera wskazówki, które doprowadzą cyberprzestępców do tych właśnie portali. Wskazówka nr 10 – Bądź czujny i obserwuj! Jeśli cyberprzestępca przejmie Twoją skrzynkę, uzyska najprawdopodobniej dane takie jak numer ubezpieczenia, dowodu, numer konta lub nawet hasła do innych usług. To tak jakbyś zgubił portfel. Twój adres e-mail jest ważnym elementem Twojego portfela tożsamości, co oznacza, że możesz zminimalizować ryzyko niebezpieczeństwa kontrolując sytuację na bieżąco, a w razie konieczności w szybkim czasie zredukować szkody do minimum. Obserwuj aktywności na wszystkich portalach, do których masz dostęp. Jeśli zauważysz jakieś błędne logowania do konta w Twoim banku to sygnał, że dzieje się coś niepokojącego. Czy moje dane, hasło i e-mail wyciekły do Internetu? Oprócz naszych wskazówek odnośnie zachowania się w sytuacji, gdy Twoje konto pocztowe zostało zhackowane, warto skorzystać z ciekawego portalu w Internecie, który sprawdzi czy nasze dane wyciekły i krążą po Darknecie. Strona dostępna jest pod adresem Wystarczy podać w niej w polu wyszukiwania adres e-mail lub login, aby przekonać się czy konto zostało przechwycone. Strona sprawdzi w swojej bazie, czy konto zarejestrowane na Twoj adres email zostało już kiedykolwiek skradzione i udostępnione publicznie. Jeśli tak, dowiesz się w jakich serwisach doszło do złamania zabezpieczeń i wycieku danych. Pamiętaj, że jeśli nie otrzymasz w portalu żadnych wyników nie daje pewności, że Twoje konto nie zostało zhakowane. Po prostu jest to dodatkowe źródło danych, które możesz sprawdzić od czasu do czasu. Ciekawą funkcjonalnością na portalu jest możliwość uruchomienia powiadomień za każdym razem, gdy Twój adres email pojawi się w nowym wycieku oraz możliwość sprawdzenia czy hasło, którego chcecie użyć pojawiło się w dowolnym z wycieków. Warto przetestować stare hasła, jeśli dawno ich nie zmienialiśmy. Można to zrobić albo z poziomu wyszukiwarki na stronie albo ściągnąć bazę wszystkich haseł i na własnym dysku je przejrzeć. Czy strona, w której wpisujemy nasze dane takie jak adres e-mail, czy hasło jest bezpieczna? Z pewnością taka aktywność jest monitorowana i byś może przechowywana (chociaż twórca zapewnia, że nie jest), lecz nie o to w tym wszystkim chodzi. Korzystając z niej należy pamiętać, o tym o czym mówi sam twórca serwisu, że nie istnieje nic idealnie bezpiecznego. W związku z tym, jeśli w serwisie wpiszecie hasła, rekomendujemy je zmienić jak najszybciej. Niezależnie od tego czy okazało się, że ktoś je wcześniej wykradł czy nie. Jak zapewnia portal nie zostawiamy tam żadnych danych, a możemy dowiedzieć się bardzo dużo. RocketReach Inną ciekawą stroną do przeszukiwania naszych danych w Internecie jest RocketReach ( Dowiemy się z niej (wymagane jest zalogowanie) między innymi jaki adres e-mail lub telefon posiada szukana osoba podając jedynie jej atrybuty: imię i nazwisko. Portal sprawdzi w wewnętrznej bazie konkretną osobę i pokaże, czy jest ona zarejestrowany w portalach społecznościowych. Podsumowanie Sytuacja, w której niepowołana osoba zdobędzie dostęp do Twojej poczty e-mail, profilu na portalu społecznościowym czy jakiegokolwiek innego konta w sieci, może być dla Ciebie nie tylko niekomfortowa, ale również bardzo nieprzyjemna w skutkach. Istnieje niebezpieczeństwo, że cyberprzestępca dokona zmian w ustawieniach, dotrze do prywatnych informacji, a przede wszystkim ukradnie ważne dane. Pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Popełniamy błędy, dlatego powinniśmy zwrócić większą uwagę na otoczenie, aby chronić osobiste rzeczy, które posiadamy. W dobie cyfryzacji stosowanie się do sprawdzonych i dobrych praktyk na pewno wyjdzie nam na dobre. Nie pozwólmy też, aby przez naszą nieuwagę cyberprzestępcy mogli zrobić krzywdę innym. Nigdy nie myśl „To mi się nie stanie”. Wszyscy jesteśmy zagrożeni, stawką jest Twój osobisty i finansowy dobrobyt oraz pozycja i reputacja firmy, w której pracujesz. Postępując zgodnie z powyższymi wskazówkami zminimalizujesz to ryzyko w sytuacji kryzysowej. Zapraszamy i zachęcamy do czytania innych artykułów z kampanii Apteczka Security, które publikowane będą cotygodniowo w piątki.
Raport ABW za ubiegły rok nie pozostawia złudzeń. Liczba incydentów związanych z naruszeniem cyberbezpieczeństwa wzrosła aż o 88 procent. Co dziwne, ataki na nasz kraj przeprowadzono nawet z Korei Północnej. Niepokojące dane Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego CSIRT GOV w opublikowanym dokumencie zaznacza ciekawe dane. Według nich wyłącznie w ubiegłym roku odnotowano 246 107 zgłoszeń dotyczących potencjalnego wystąpienia incydentu teleinformatycznego. To najwyższy wskaźnik w historii, który zmusza nas do jednego. Musimy być jeszcze bardziej czujni na wszelkie dziwne i zwykłe zachowania teleinformatyczne. Sposoby na hakera Wymieniając jednym tchem, na początku to przede wszystkim dobre filtry antyspamowe w skrzynce mailowej oraz program antywirusowy. Kolejno, to brak zaufania do nieznanych adresatów e-maili i listów zwykłych. Jeszcze inny sposób, to sprawdzanie niepokojących nas rzeczy. Być może zmiana konta dostawcy prądu? A może inny adres jest na kopercie? To wszystko powinno wzbudzić twoją czujność. W Internecie nie brakuje wyznań ludzi, którzy zarzekają się, że znali wszystkie zasady bezpieczeństwa, a i tak padli ofiarą oszustwa. Czasem to zwykła rozmowa przez telefon, tak zmanipulowana, że człowiek robi rzeczy, których nigdy by nie wykonał. Bywa, że to zwykły mail i jedno kliknięcie. Co wtedy zrobić? Gdy staniesz się ofiarą Czasem przez jeden nierozważny krok jesteśmy ofiarą ataku hakerskiego. Ktoś się włamał na nasze konto albo też na skrzynkę mailową i tym samym wyłudził konkretne dane. Co w tym przypadku najlepiej zrobić? Zgłoś sprawę na policję, do banku, a także zastrzeż swój dowód osobisty. Tyle możesz zrobić w pierwszej chwili, aby uchronić się przed nieprzyjemnymi konsekwencjami.
Im bardziej firma ukrywa, że stała się obiektem cyberataku, tym bardziej bezkarni stają się sprawcy i autorzy ataku - pisze "Puls Biznesu". Przewoźnicy, ubezpieczyciele, ale też operatorzy telekomunikacyjni, serwisy aukcyjne i agendy rządowe. Wielotysięczne korporacje i kilkuosobowe start-upy. Nie ma instytucji, która może lekceważyć zagrożenia czyhające w sieci. O atakach słyszymy niemal codziennie, choć większości ofiar udaje się takie incydenty ukryć, a hakerzy czują się coraz bardziej bezkarni. Do myślenia daje np. casus dwóch holenderskich banków, do których włamali się ci sami cyberprzestępcy w odstępie zaledwie tygodniowym. Nie zmienili nawet metody działania. Gdyby bank, który został napadnięty pierwszy, poinformował innych przedstawicieli swojej branży, do drugiego ataku pewnie by nie doszło. - Przypadki, które wychodzą na światło dzienne, to wierzchołek góry lodowej. Dlatego należy docenić te instytucje i firmy, które publicznie przyznały, że stały się obiektem cyberataku. To świadczy o ich dojrzałości i odpowiedzialności - uważa Jakub Bojanowski, partner w dziale zarządzania ryzykiem Deloitte w Europie Środkowej. Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.
co zrobić po ataku hakera